Tańcząca z diabłami


W wywiadzie udzielonym dla mojej “ulubionej” Gazety pani posłanka do Parlamentu Europejskiego Joanna Senyszyn oświadczyła:

Gdy miałam 11 lat mama wysłała mnie na kurs tańca, na studiach też nie próżnowałam, bawiąc w klubie trzy razy w tygodniu. Jako bojowniczka o świeckość RP, zatańczę nawet z diabłami, a nie tylko z gwiazdami. Muszę tylko znaleźć na to czas.

Znając panią poseł zapewne były to kluby gejowskie a dwie na trzy wizyty odbywały się w piątek. I czy tylko mi się wydaje, że walka o świeckość, która idzie tańczyć w parze z diabłami jest – zasłaniając się eufemizmem – upośledzona? Niestety, nawet jeśli nie znajdzie pani czasu dla diabła to on dla pani zarezerwuje całą wieczność. Dlatego proponuję raczej niż tańcowi, poświecić czas Panu Jezusowi. Wystarczy raz w tygodniu po godzinie.

PS Pani poseł wybaczy, to zdjęcie było najkorzystniejszym jakie udało mi się znaleźć.

Spodobał Ci się ten tekst? Poleć go innym!

O autorze

Nazywam się Mateusz Ochman. Studiuję teologię na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, posługuję w Diecezjalnej Diakonii Liturgii diecezji katowickiej. Mieszkam w Katowicach, choć pochodzę z Jastrzębia-Zdroju i to z nim jestem zżyty. Głównym czynnikiem determinującym moje życie jest przynależność do Kościoła - Jedynego, Świętego, Katolickiego i Apostolskiego. Przyklejane do mnie łatki klerofaszysty, radykała, homofoba i inne obelgi toczone z ust wszelkiej maści moralnej lewicy i ludzi wstydzących się Kościoła odbieram jako niezasłużony komplement i z serca za nie dziękuję. Nieco więcej przeczytasz na stronie "O mnie"
Więcej w Gazeta Wyborcza
Orkiestra strzela focha

W jakim mieście Jurek Owsiak rozpoczął zeszłoroczny, XVII. już, finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy? Nie martw się, ja też nie...

Zamknij