Tańcząca z diabłami
W wywiadzie udzielonym dla mojej “ulubionej” Gazety pani posłanka do Parlamentu Europejskiego Joanna Senyszyn oświadczyła:
Gdy miałam 11 lat mama wysłała mnie na kurs tańca, na studiach też nie próżnowałam, bawiąc w klubie trzy razy w tygodniu. Jako bojowniczka o świeckość RP, zatańczę nawet z diabłami, a nie tylko z gwiazdami. Muszę tylko znaleźć na to czas.
Znając panią poseł zapewne były to kluby gejowskie a dwie na trzy wizyty odbywały się w piątek. I czy tylko mi się wydaje, że walka o świeckość, która idzie tańczyć w parze z diabłami jest – zasłaniając się eufemizmem – upośledzona? Niestety, nawet jeśli nie znajdzie pani czasu dla diabła to on dla pani zarezerwuje całą wieczność. Dlatego proponuję raczej niż tańcowi, poświecić czas Panu Jezusowi. Wystarczy raz w tygodniu po godzinie.
PS Pani poseł wybaczy, to zdjęcie było najkorzystniejszym jakie udało mi się znaleźć.


