Pisząc ten tekst jestem zlany zimnym potem i nerwowo spoglądam to w kierunku drzwi, to w kierunku okna aby mieć przynajmniej iluzoryczną szansę uciec przed policją czy innym CBŚ. A wszystko to dlatego, że jestem “pseudo blogerem, manipulantem, chamem i oszustem”. A na domiar złego “publikuję rozmowy”! Krótko mówiąc: Intergraf Bydgoszcz wytacza przeciw mnie swoje najcięższe działa!
Rok 2009 nieuchronnie zmierza ku końcowi. Trudno jednoznacznie stwierdzić czy był dobry czy zły – na pewno był długi. Czas go podsumować.
Tytuł jest świadomym nawiązaniem do klasyka. Miało być pięknie. Dzisiejszy wpis miał być miły, lekki, i przyjemny, jednak będzie pełen jadu, goryczy i najzwyczajniejszego w świecie gniewu! Dlatego jeśli miałeś dziś – drogi Czytelniku – zły dzień teleportuj się na Joe Monstera, czy innego Basha, nie chcę wprowadzać Cię do otchłani złego samopoczucia. Jednak zostajesz?...