Nie chciałem komentować głośnego nawrócenia “Frytki”, która zasłynęła głównie tym, że w (za bardzo) lubi mężczyzn i wannę z hydromasażem. Stwierdziłem, że “po owocach ich poznacie”, choć w głębi duszy wolałbym aby dotarli do niej katoliccy księża niż protestanccy druidzi. Ale kiedy zdążyłem o całej sprawie zapomnieć nagle głos zabrał Szymon Hołownia.
Kościół znowu jest zły. Wiadomo o co chodzi – chodzi o to o co zawsze chodzi, gdy nie wiadomo o co chodzi.
I stało się – ks. Adam Boniecki otrzymał od swego przełożonego zakaz wypowiadania się w mediach. Nie mnie oceniać osobę księdza, zatem chcę skupić się na jego dokonaniach.
Pamiętacie jak niedawno pisałem, że uwielbiam pogan za to, że stale poprawiają mi humor?
Uwielbiam żydów, pogan, heretyków i lewaków. Serio! Oni zawsze poprawią mi humor.
Właśnie wróciłem z seansu kinowego filmu “Rytuał“. Film ten bardzo mi się podobał – nie z powodu efektów specjalnych, ścieżki dźwiękowej czy kreacji aktorów. Czytając różne recenzje nie trudno zauważyć, że ich autorzy często widzą nawet ubytki w grze aktorskiej Anthonyego Hopkinsa. Nie będę polemizował. Nie znam się. Ewentualnie mogę zwrócić uwagę na nieścisłości...