Do napisania tego wpisu zainspirował mnie dzisiejszy (w chwili publikacji tej noty będzie już “wczorajszy”) artykuł, który ukazał się Joe Monsterze. Opisuje on (w bardzo negatywnym świetle) zachowanie społeczności internetowej, która żywo zareagowała na film umieszczony w sieci przedstawiający “pobicie murzyna Afroamerykanina” przez “okrutnego zwyrodnialca”. Zanim jednak dojdziemy do sedna zachęcam do obejrzenia tego filmu.
“Lista dialogowa” wg Coldseed:
Epic Beard Man : Wróćmy do naszych interesów: Ile bierzesz za czyszczenie na połysk?
Pasażer: Co?
EBM: Ile weźmiesz za wyczyszczenie moich butów? Idę na pogrzeb w piątek…
Pasażer: Czemu? Masz jakiś problem?
EBM: Powiedziałeś…
Pasażer: Słyszałeś co powiedziałem?
EBM: Tak.
Pasażer: Czemu miałbym czyścić twoje buty?
EBM: No, stary. Sam zaoferowałeś!
Pasażer: Nic ci, ku**a, nie zaoferowałem!
EBM: Co ty właśnie do mnie powiedziałeś?!
Pasażer: Powiedziałem – Czemu, ku**a, miałbym czyścić twoje buty?
EBM: Eh, już nie musisz…
Pasażer: Czemu biały człowiek nie może sobie samemu wyczyścić butów?
EBM: Może to zrobić też jakiś żółtek. Co za różnica…
Pasażer: Słuchaj stary…słuchaj…
EBM: Nie jestem nietolerancyjny! Co? Myślisz, że jestem nietolerancyjny?
Pasażer: Weźmiesz teraz swój zad i zabierzesz go sprzed moich oczu.
EBM: Czemuś taki agresywny, człowieku?
Pasażer: Bo jestem wku**iony!
EBM: Lepiej bądź, bo ja…
Pasażer: Zabierzesz swoje dupsko sprzed mojej twarzy w tym momencie!
EBM: Nie wystraszysz mnie, chłopcze. Nie wystraszysz mnie. Mam 67 lat.
Pasażer: A ja mam 50!
EBM: Nie wystraszysz mnie! Nie wystraszysz mnie! Nie wystraszysz mnie!
Wspomniany wcześniej Coldseed pointuje cały swój wywód słowami:
Nadstawianie policzka ma swoje granice. Każda normalna osoba wystarczająco długo prowokowana w końcu straci swoje opanowanie. Na to najczęściej czeka szukający problemu przeciwnik, który usprawiedliwiając się tym, że został uderzony, robi ze swojej ofiary jajecznicę z pomidorami serwowaną na ciepło. Jest XXI wiek, a człowiek nadal pozostaje małpą, która najlepiej czuje się w stadzie innych małp. W grupie mózg jednostki ulega drastycznemu skurczeniu, a szare komórki ulatniają się niczym bąbelki w coca-coli. Efektem tego są takie zjawiska jak rasizm, antysemityzm, homofobia i durne komentarze pod tego typu filmami. Szarego tłumu rządzącego się owczym rozumem nie da się zatrzymać, ale czasem warto postarać się na odrobinę indywidualizmu i własnego zdania. Natomiast wszystkim zapyziałym rasistom mówimy słodkie FUCK OFF.
Proszę mi uwierzyć na słowo: gdyby do starcia doszło między dwoma białymi, nikt by nawet tego filmu nie obejrzał. Ale kiedy ktoś (BIAŁEGO KOLORU SKÓRY!) podniósł rękę na Murzyna to robimy z tego halo! Przemilczmy to, że najpierw Czarny podeptał buty Białemu. Przemilczmy to kto rozpoczął bójkę, która skończyła się nokautem Afroamerykanina. Ważne jest to, że Biały dopuścił się ataku na świętą Poprawność Polityczną, w myśl której nie można krzywo popatrzeć na przedstawiciela innej rasy. No chyba, że to Czarny krzywo patrzy…
Abstrahując już od tego filmu… Istnieje publiczne przyzwolenie na śmianie się, krytykę oraz wyszydzanie wszystkiego – pod warunkiem, że nie jest to kolor skóry, homoseksualizm, judaizm albo feminizm. Drwina z księży przejdzie, kawał o Żydach jest podniesieniem ręki na holocaust. Nazywania katolików katolami jest w porządku natomiast Czarnych czarnuchami jest aktem zezwierzęcenia, choć mamy tutaj do czynienia z tym samym zabiegiem językowym. Jak długo tolero-terroryści będą robili sieczkę z mózgu?
Proszę nie zrozumieć mnie źle: nie chodzi mi o zabronienie komukolwiek śmiania się czegokolwiek. Chcę jedynie, aby nie narzucać z czego można żartować a z czego nie. Bo tak samo jak żarty o Murzynach (ostatnio moim ulubionym jest ten o lektyce ;) lubię też żarty o księżach, dopóki nie są obrzydliwe czy przewulgaryzowane nikomu nie szkodzą – tak samo jak żart o Żydach nie zniszczy wspomnienia o zbrodniach dokonywanych w obozach zagłady.
Coldseed zapomniał najwyraźniej o tym, że to on poszedł z tłumem i to jego szare komórki ulotniły się niczym bąbelki w coca-coli. Bo o sile argumentów nie decyduje to czy jesteś czarny – wtedy byłby to rasizm.
Podsumowując cały ten słowotok (humorystycznie): rasizm jest jak Murzyni – powinno go nie być! ;)





Napisane przez Mateusz Ochman
W kategorii: MOIM ZDANIEM, ZNALEZISKO