-->

"Sprzedam konia na mięso"

Napisane przez Mateusz Ochman

W kategorii: MOIM ZDANIEM, ZNALEZISKO

Po dzisiejszym sprawdzianie z chemii (podczas którego jak się okazało pomyliłem alkany z alkenami…) myślałem, że już nic mnie dzisiaj nie… hmm… zbulwersuje? Zdenerwuje? Wk..urzy? No nie ważne jakby tego nie nazwać – wzrosło mi ciśnienie, o! A to wszystko przez – a jakże! – ekologów i im pochodnym.

Jak donosi alert24.pl:

Nasza czytelniczka przeglądała na Allegro aukcje dotyczące sprzedaży koni. Jedna szczególnie przykuła jej uwagę. – Przeglądając oferty na Allegro, pierwszy raz natknęłam się na taką aukcje i po prostu mnie zamurowało. Ktoś sprzedawał schorowanego konia na mięso. Tytuł aukcji brzmiał “Koń na mięso. 6 zł kg”. Zastanawiam się czy takie ogłoszenia powinny w ogóle się pojawiać? Wszyscy wiemy, że konie są sprzedawane na mięso, ale czy trzeba o tym tak oficjalnie pisać? To skandal! – oburza się internautka.

Być nie może!!! Coś jest prawdą oczywistą, ale nie można o tym rozmawiać! O jaaa! Czy tylko ja jestem na tyle głupi i ciemnogrodzki, że tego nie rozumiem? Czy skandalem jest również nowa oferta Kauflanda czy Kerfura, który chce mi sprzedać kurczaka? Przecież wszyscy wiemy, że kurczaki się je, ale żeby je tak od razu bez pardonu reklamować!? To jest jak z sikaniem kobiet. Krążą pogłoski, że kobiety to robią, co prawda nikt nigdy tego na oczy nie widział, ale w każdej pogłosce jest ziarno prawdy. No błagaaam!!!

Aukcja pojawiła się w serwisie Allegro 17 października. Usunięta została dopiero 26 października, ponieważ jak tłumaczył nam rzecznik Allegro, aukcja nie łamała prawa.

- Powodem usunięcia aukcji było zgłoszenie od jednego z użytkowników. Sprawa nie została skierowana do organów ścigania, ponieważ handel końmi jest w Polsce legalny. Legalny jest także handel z tego typu przeznaczeniem. W wielu sklepach można kupić wyroby z koniny – tłumaczy Patryk Tryzubiak, rzecznik Allegro. Dodał, że tego typu aukcja w serwisie pojawiła się po raz pierwszy.

Znowu czegoś nie kumam… Aukcja została usunięta ponieważ nie łamała prawa! Litości! Czy redaktor Alerta był pod wpływem jakichś środków odurzających? Jakby łamała prawo, na przykład, nawołując do nie agresji wobec czarnych, żydów albo gejów to nie została by usunięta? Dlaczego aukcja została usunięta skoro była zgodna z regulaminem Allegro i przede wszystkim polskim prawem!? Czy jakaś dziewczyna jednym mailem może wycofać każdą licytację na Allegro? Bo jeśli tak to zatrudnię ją do wyniszczania konkurencji kiedy następnym razem będę sprzedawał jakieś nielegalne kurczaki rzeczy, jak to oczywiście mam w zwyczaju…

No i aby dopełnić kuriozum…

Aukcję na Allegro znaleźli także przedstawiciele Fundacji Centaurus, która zajmuje się ratowaniem koni. – Koń sprzedawany na Allegro to potężny ogier z licencją na krycie. Wygląda na zdrowe zwierzę, dlatego zdziwiliśmy się, że koń ma być sprzedany na mięso – czytamy na stronie Fundacji .

Przedstawiciele fundacji zadzwonili do właściciela konia: – Okazało się, że koń ma grudę (poważną infekcję skóry spowodowaną przetrzymywaniem zwierzęcia na mokrym i błotnistym terenie). Właściciel konia rozpoczął leczenie, jednak kuracja nie przyniosła rezultatów, a kosztowała krocie. Właściciel konia pokrył już swoje klacze, dlatego nie chce dłużej konia trzymać, ani leczyć – czytamy na stronie.

Fundacja postanowiła odkupić konia i spróbować go wyleczyć. Potrzeba na to jednak sporych środków pieniężnych. Podpisano już wstępną umowę kupna i wpłacono zaliczkę – 500 zł. – Jednak pieniędzy potrzeba znacznie więcej. Gruda jest bardzo zaawansowana, i Słonik – tak go nazwaliśmy bo waży tonę – musi zacząć być jak najszybciej leczony. Potrzeba nam jeszcze 4,5 tys. zł, żeby odkupić konia od właściciela. Pieniądze musimy zdobyć do 5 listopada – tłumaczy Fundacja.

Już nie chodzi o to, że jestem jakimś przeciwnikiem zwierząt: wręcz przeciwnie, bardzo je lubię (szczególnie w fast foodzie), ale drażni mnie hipokryzja. Hipokryzja ludzi, którzy nagłaśniają tego typu akcje. Hipokryzja polegająca na tym, że w obronie mięsa zwierząt, zamiast je jeść, rzuca się nim jednocześnie – zaznaczam ZAZWYCZAJ, bo głęboko wierzę, że nie zawsze – idąc w pierwszym rzędzie razem z lobby aborcyjnym czy eutanazyjnym. Cywilizacja śmierci nie dotyczy zwierząt, ich spożywanie jest czymś naturalnym. Jezus nie wygonił kupców ze świątyni dlatego, że więzili gołębie, synogarlice, czy woły. Oczywiście! – pastwienie się nad zwierzętami i niepotrzebne ich zabijanie to grzech. Ale już dzieci dowiadują się o tym nigdzie indziej jak na religii, nie od obrońców praw zwierząt. A tak w ogóle to jakich praw? Jeśli człowiekowi odmawia się prawa do życia to jakie prawa ma mieć zwierzę?

Jeśli ktoś chce, niech będzie wegetarianinem, weganinem czy nawet wegetą. Niech je sobie kiełki, otręby i inne świństwa. Tylko niech nie zagląda mi w mój talerz, twierdząc, że jestem świnia, bo jem świnię (osobiście wolę drób). Tak właśnie działają lewackie bojówki znane pod nazwami Greenpeace, czy Zieloni (w gruncie rzeczy Czerwoni…). Nazywają człowieka świnią, a świni nadają ludzkie prawa.



Podobne wpisy:

  1. Pedokot

This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.

6 komentarzy Comments For This Post I'd Love to Hear Yours!

  1. Mierżą mnie tego typu akcje i mówię o tym zawsze otwarcie co spotyka się często z ostrą krytyką. Ale mam to gdzieś :) W toku ewolucji staliśmy się zwierzętami wszystkożernymi a więc i mięso należy do naszego jadłospisu. Zaś cywilizacja sprawiła, że nie polujemy już na obiad tylko kupujemy go w sklepie. Nie widzę w tym nic dziwnego czy zdrożnego. Wbrew powszechnej opinii od jedzenia kiełków nie stanę się zdrowszy, nie będę żył dłużej bo pozbawię organizmu ważnych składników jakie dostarcza mu mięso oraz rzeczy tak prozaicznej jak energia, która przecież konieczna a w wywarze z pokrzyw tyle jej co kot napłakał. Nie lubię, nie trawię maltretowania i znęcania się nad zwierzętami. Jeszcze bardziej nie toleruję znęcania się nad ludźmi przez wszystkie te “zielone” grupy “walczące” o lepsze jutro. Przykładem niech będzie głośna swego czasu Dolina Rospudy. Wspaniale się prezentowała po odjeździe “ekologów”. Tyle śmiecia i zniszczenia nie widziało to miejsce od swego zarania.
    pozdrawiam

  2. Krzysztof pisze:

    No, Mistrzu – co racja, to racja. Szacun!
    btw nie raz z takimi oszołomami, oszołomanami, oszołachmanami walczyć muszę na Uczelni. Dzień bez futra – słuchałem o tym na imprezie ostatnio 40 minut od dziewczęcia jednego. A może by tak Dzień bez aborcji, Dzień dla Życia?

    osrodekliturgiczny.pl –> zapraszam :)

  3. Antośka pisze:

    hmm ;) nikomu w talerz nie zaglądam, ludzie jedzą przy mnie mięso i żyje – ale zaglądają w mój talerz ;PP więc wcale mi was nie żal, że napastują was zieloni, czerwoni czy nawet pomarańczowi.

  4. Antośka – ja Ci w talerz nie zaglądam ;) Jak dla mnie możesz jeść co Ci się żywnie podoba, choćby trawę. I tak to chyba powinno wyglądać, każdy szama co lubi lub chce ale bez narzucania tego innym
    pozdrawiam

  5. mrocznewidmo pisze:

    Ale mnie bierze na wkurw jak ekoterroryści zastraszają resztę społeczeństwa…

  6. Ochman pisze:

    Tajemnica wiary niemalże…
    Jak nie mój komentarz jest opisany moim zdjęciem? ;D