O ośle, który umarł z głodu

Napisane przez Mateusz Ochman

W kategorii: BLOG

Od pewnego czasu rozglądam się za nowym dostawą hostingu dla mojego bloga blogu (dzisiaj dopiero wyczytałem, że odmienia się blogu, a nie bloga – nie ma się czym chwalić!).  Mój obecny dostawca (Vel.pl) przestaje nim być w styczniu ponieważ:

  • jest drogi
  • nie bardzo dba o stałego klienta
  • ma kiepski FAQ i kontakt (odpowiedź na jedno proste pytanie potrafią wysłać 3 dni później…)
  • nie jestem, póki co, w stanie wykorzystać potencjału mojego pakietu (Virtual.01)

I jestem teraz na miejscu tego osła, który umarł z głodu bo nie potrafił się zdecydować na to co zjeść. Co prawda Custom zaproponował, że przehostuje mnie jakiś czas, ale nie uważam tego za dobry pomysł (choć jeszcze raz dziękuję!), ponieważ lubię sobie pobuszować po ftp-ie i mieć pogląd na to co dzieje się na serwerze. Ale przechodząc do meritum…

Znalazłem trzy firmy, z których usług chciałbym zacząć korzystać. Pierwszą z nich jest

LINUXPL.COM

Chodzi mi konkretnie o pakiet w1gb, który jak sama nazwa wskazuje oferuje mi… 2gb przestrzeni dyskowej. Dodatkowo 240gb rocznie + nielimitowane bazy MySQL i to wszystko za niecałe 50zł rocznie! Jedynym, nazwijmy to minusem, jest fakt, iż nie spotkałem się jeszcze z opinią jakiegokolwiek użytkownika tej firmy. Aha, dorzucają jeszcze domenę .info gratis a program partnerski wygląda uczciwie.

Kolejną opcją jest

HEKKO.PL

Tutaj w rachubę wchodzi jedynie pakiet EasyPack, jednak obawiam się, że może mi braknąć transferu (wszak prowadzę 3 strony oparte na Wordpress, które generują +/- 50gb rocznie (a optymistycznie zakładam, że może się to zwiększyć). Dodają co prawda domenę gratis, ale jest to domena regionalna (np. waw.pl, slask.pl), czyli nie interesuje mnie to. Program partnerski podobny do tego z tą jednak różnicą, że ciasteczka reflinka wygasają dopiero po roku!

Trzecią i, póki co, ostatnią ofertą godną mej uwagi (i skromnego budżetu) jest firma, do której mam ambiwalentne uczucia.

OVHOST.PL

Po pierwsze designersko prezentują połowę lat 90, więc jak brać takiego usługodawcę internetowego na serio? Po drugie sama nazwa przypomina OVH.PL, starszych kolegów z branży, cenionych i praktycznie niezawodnych. Po trzecie co tylko na BLIP-ie wspominałem coś o hostingu otrzymywałem od nich spam: “polecam ovhost.pl!”, “zapraszam na ovhost.pl” taki nachalny marketing potrafi zirytować. Ale ich oferta jest niezwykle kusząca (chodzi mi o pakiet Starter).

I nie wiem co począć…

Czekam na rady!