Media w służbie Kościołowi
Jakże ucieszył się Onet na wieść, iż Benedykt XVI namawia wszystkich katolickich duchownych, by zaczęli wykorzystywać wszystkie możliwe i dostępne środki, by przykuć uwagę młodzieży. Ucieszył się tak bardzo, aż zapomniał o tym, że internet i multimedia są wykorzystywane przez Kościół do swojej “statutowej” działalności nie od dziś, a do wykorzystywania ich w celach ewangelizacyjnych zachęcał już papież Paweł VI. Dziwi też, że nie przytoczono też kontekstu wypowiedzi Benedykta XVI (który nota bene posiada własne konto na YouTube) - Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu, którego w tym roku obchodzimy 44. rocznicę.
Ksiądz Johannes Schwarz z Lichtensteinu doskonale wie, że ksiądz pewnie tańczyć nie potrafi, ale może udzielić rozgrzeszenia.
I “promuje” (i)Spowiedź w formie pastiszu reklamy iPoda. Moim zdaniem (realizacja + pomysł) wychodzi mu bardzo dobrze.
Ten sam ksiądz w sposób prosty, przyjemny, (multimedialny) i niekonwencjonalny, po raz kolejny posługując się pastiszem (tym razem reklamy samochodu Fiat 500) proklamuje światu słowa modlitwy Ojcze nasz “bądź wola Twoja.”
Nie ma co ukrywać. Targetem dla powyższych spotów jest młodzież, stąd też lekka forma. Jednak znajdzie się też coś stonowanego. Amerykańska organizacja katolicka Catholics Come Home przygotowała krótką prezentację (w kilku językach – w tym w języku polskim) zachęcającą do powrotu na łono Kościoła.
Oczywiście tego rodzaju przedsięwzięć jest całe grono, ja jedynie wybrałem przykładowe z nich.
Reasumując: Benedykt XVI nie zrobił niczego nowego, kontynuuje tylko 44. letnie dzieło swoich poprzedników – Pawła VI i Jana Pawła II. Dzieło leciwe, bo starsze od potentata komputerowego jakim jest Microsoft, który powstał w 1975 roku. Ale Kościół dla niektórych dalej pozostanie “instytucją niepasującą do współczesnego świata”, bo kto by w XXI. wieku nazywał aborcję morderstwem?


