Kiedyś przy okazji wpisu nt. automatu do rozdawania Komunii Św. pisałem o oszołomach. Niestety oszołomstwo od tamtego dnia nie wymarło. Krzykacze wyłażą na ulice i terroryzują normalną większość społeczeństwa. Wszystko w imię tolerancji oczywiście!
W tekście znajdują się wulgaryzmy. Nie pochodzą jednak one ode mnie a od oszołomów właśnie. Cenzurowanie ich – w mojej opinii – nie ma sensu, dlatego pozostawiam je w stanie nienaruszonym.
Za moją ulubioną Gazetą:
Po niedzielnej Manifie organizacje feministyczne idą za ciosem. W kwietniu zapraszają na pierwsze oficjalne Dni Cipki! – Chodzi o odczarowanie tego słowa – mówią.
Transparent “Mam cipkę” wyróżniał się w kolorowym tłumie na niedzielnej Manifie. W kwietniu czeka nas cały festiwal poświęcony tej tematyce. W programie m.in.: “warsztaty waginalne”, film “monologi waginy” oraz “cipkowe gadżety”.
Komunikat Boyówek Feministycznych i UFA:
Naszym celem jest odczarowanie słowa “cipka”, wspólne poszukanie innych określeń i sposobów mówienia o kobiecej cielesności, które nie miałyby wydźwięku naukowo-medycznego lub wulgarnego, a także podkreślenie radosnych i pozytywnych aspektów seksualności kobiet.
Następne spotkanie proponuję zwołać pod hasłem “KAŁ!”. Rzeczownik opisywany przez to słowo ma wydźwięk naukowo-medyczny albo wulgarny. “Ale kał dotyczy przecież zarówno kobiet jak i mężczyzn” – ktoś powie. Owszem! Ale mimo, iż – w przekonaniu feministek – faceci gówno robią to, póki co, tylko one mają nasrane we łbach.






Napisane przez Mateusz Ochman
W kategorii: HONOR, MOIM ZDANIEM