Kiedyś przy okazji wpisu nt. automatu do rozdawania Komunii Św. pisałem o oszołomach. Niestety oszołomstwo od tamtego dnia nie wymarło. Krzykacze wyłażą na ulice i terroryzują normalną większość społeczeństwa. Wszystko w imię tolerancji oczywiście!
W tekście znajdują się wulgaryzmy. Nie pochodzą jednak one ode mnie a od oszołomów właśnie. Cenzurowanie ich – w mojej opinii – nie ma sensu, dlatego pozostawiam je w stanie nienaruszonym.
Za moją ulubioną Gazetą:
Po niedzielnej Manifie organizacje feministyczne idą za ciosem. W kwietniu zapraszają na pierwsze oficjalne Dni Cipki! – Chodzi o odczarowanie tego słowa – mówią.
Transparent “Mam cipkę” wyróżniał się w kolorowym tłumie na niedzielnej Manifie. W kwietniu czeka nas cały festiwal poświęcony tej tematyce. W programie m.in.: “warsztaty waginalne”, film “monologi waginy” oraz “cipkowe gadżety”.
Komunikat Boyówek Feministycznych i UFA:
Naszym celem jest odczarowanie słowa “cipka”, wspólne poszukanie innych określeń i sposobów mówienia o kobiecej cielesności, które nie miałyby wydźwięku naukowo-medycznego lub wulgarnego, a także podkreślenie radosnych i pozytywnych aspektów seksualności kobiet.
Następne spotkanie proponuję zwołać pod hasłem “KAŁ!”. Rzeczownik opisywany przez to słowo ma wydźwięk naukowo-medyczny albo wulgarny. “Ale kał dotyczy przecież zarówno kobiet jak i mężczyzn” – ktoś powie. Owszem! Ale mimo, iż – w przekonaniu feministek – faceci gówno robią to, póki co, tylko one mają nasrane we łbach.





"Ale mimo, iż – w przekonaniu feministek – faceci gówno robią to póki co tylko one mają nasrane we łbach."
Wujek Staszek, Mistrz Ciętej Riposty, może się przy Tobie schować ;]
[i]Mój podpis.[/i]
Podpisuję się pod Przemysławem. Ostatnie zdanie warte zapamiętania :P
Dokładnie… bardzo trafne posumowanie całej wypowiedzi :) Brawo :)
Yyy… nie, no pomysłowość kobieca nie ma sobie równych ;P <lol>
A ostatnie zdanie na celujący ;)
ostatnie zdanie mętno-wulgarne. Jeśli faktycznie drogą prostych skojarzeń idziesz od "cipki" do "kału" to pozostaje mi wyrazić jedynie swoje ubolewanie.
btw – dlaczego "dni cipki" i dlaczego "cipka" masz wypisane czarno na białym. nie wiem, dlaczego tak twardo upierasz się przy "wulgaryzmie", jeśli powyżej mowa o tym, iż całe założenie ma na celu pozbycie się tego rodzaju konotacji związanych z "cipką".
a że język polski kuleje, jeśli chodzi o słownictwo związane z seksem, nie będące ani wulgarnym, ani medycznym – to inna sprawa (choć i tu- nie do końca)
pozdrawiam chłodno
O skojarzeniu nie było tutaj żadnej mowy.
Jeśli faktycznie drogą prostych skojarzeń idziesz od konkluzji do skojarzenia to pozostaje mi wyrazić swoje ubolewanie.
Natomiast ja pozdrawiam gorąco.
Feministki dążą do zmian nazwenictwa, jednak język polski już daaaaawno sobie poradził niwelując nieporadność fonetyczną słowa, o którym jest mowa w artykule, zastępujac je innym. Słowo "wagina" chyba dobrze sobie radzi. Nie brzmi naukowo medycznie ani wstydliwie czy nieporadnie (zdrobnienie). Wulgarnie też nie. Dlatego prostest feministek jest bezzasadny, a zachowanie conajmniej dziwne. Chyba zaczęły dostrzegać, że jakoś już nie mają o co walczyć ergo ich rola społeczna już się wyczerpała (moim zdaniem parę ładnych lat wcześniej)
Wolę określenie " Wadżajna" —> a stąd właśnie ! :D.
http://www.youtube.com/watch?v=j8FwU0Xqir8&fe... stąd właśnie, link mi czmychnął w poprzednim komencie
cipka to młoda kura :):) btw jako faceci zróbmy dni kut*sów, w programie będą m.in wspólne walenie, gadżety qtahowe itp. A na zakończenie imprezy wszyscy uczestnicy dostaną po cumshot`cie
kutas to frędzle przy czapce jeśli już wyjaśniasz znaczenia.
cóż, jeśli autor nie jest w stanie ogarnąć tematu pt. feminizm – trudno. może kiedyś do tego dorośnie.
@agata: popieram.
widzę pewną niekonsekwencję ze strony autora bloga. mianowicie zastrzega, że będą wulgaryzmy, ale żenującego komentarza Hiro nie wycina. dziwne…
A ja mam kablówkę i nie wychodzę z tego powodu z transparentem na ulicę. To nie feminizm ale wtórny debilizm, nie mylmy pojęć :]
PS, ale tytuł ocenzurowałeś ;)
miguelm75 – piona!! :)
prawica prezentuje tak skrajne zamknięcie się na dyskusję, że aż mi się biedaków żal robi
ano niestety. w związku z czym rolą lewicy jest edukowanie, tłumaczenie i wciąganie do dyskusji. może coś w głowach im zostanie.
marta – również piona!! :-)
Edukowanie, tłumaczenie, wciąganie do dyskusji. :D
Proszę nie pisać rzeczy, w które samemu się nie wierzy :).
Jaka edukacja jest w tym konkretnym przypadku potrzebna? Jakie tłumaczenie? Dzieci w przedszkolu już wiedzą co odróżnia w sensie fizycznym chłopców od dziewczynek, dlatego pani trzymająca transparent powinna zostać wyedukowana. :)
jeśli uważasz, że nie wierzę, iż cokolwiek pozostanie w głowach prawicowców, jeśli wysłuchają innych niż swoje argumentów, to chyba jesteś niebezpiecznie blisko prawdy. bo to zazwyczaj prawicowcy są uodpornieni na zdanie inne niż swoje.
niemniej obowiązkiem lewicy jest edukowanie, którego akurat w tym przypadku nie łączę ze wspomnianymi przez ciebie Dniami Cipki. moja uwaga miała charakter ogólny.
co do zasadności samych Dni, transparentu itd. polecam wyjście poza stereotypowe myślenie na swój temat, nawet za cenę zbliżenia się do poziomu komentarza prezentowanego przez Hiro.
A o czym tu dyskutować? O tym, że kobiety mają cipki?
Dlaczego lewica zazwyczaj chce rozmawiać o bzdetach, ew. o rzeczach, które upodlają ludzi?
lewica rozmawia o bzdetach? chyba mamy trochę inne pojęcie o tym, co jest ważne.
polecam próbę wyobrażenia sobie faktu bycia kim innym, niż białym heteroseksualnym mężczyzną – katolikiem żyjącym w dużym mieście. może wtedy zrozumiesz, że istnieją inne punkty widzenia i perspektywy.
- No to jest chyba oczywiste, że prawica i lewica mają inne pojęcie o tym, co jest ważne.
- Rozumiem, że czarni, homoseksualiści, kobiety i niewierzący z małych miast mają się bardzo źle? To dziwne, bo poza homoseksualizmem, mam znajomych z każdej z tej grup i nikt nie narzeka (tak, tak, są też przedstawiciele innych religii z małych miejscowości, czarne kobiety etc). Problem polega na tym, że lewica (jak to ma w swoich korzeniach – bolszewizm, stalinizm) chce wywrócić wszystkie normy do góry nogami i wykorzystuje do tego celu dające się manipulować osoby. A w tym wypadku non possumus!
no tak, skoro TY masz znajomych z innych grup którym nic nie dolega, to automatycznie cała reszta grupy też ma się dobrze. piękne uogólnienie, nie ma co. właściwie można je zastosować do wszystkiego.
nie wiem, czy zauważyłeś, ale lewica się trochę zmieniła od czasów bolszewików i Stalina. równie dobrze mówiąc o prawicy, mógłbym przywołać Pinocheta i innych prawicowych dyktatorów. czy to posunie dyskusję naprzód? wątpię.
- ale takie uogólnienia działają w obie strony. Dlaczego moim znajomym nie może się dobrze żyć? Bo Twoi mają inaczej?
- właśnie w tym problem, że nie zauważyłem. Techniki są te same. Terror ("jesteś z nami, albo jesteś faszystą, homofobem, mizoginistą itd."), brak poszanowania życia (aborcja, eutanazja). Wszystko pod przykrywką tolerancji. Nie tolerujecie normalnej większości! Zastraszacie, grozicie i wymuszacie. Nie potraficie żyć w demokracji.
- Prawicowych dyktatorów? Pinochet, chodzi Ci o generała, który został owiany, przez środowiska komunistyczne, legendą szatańskiego dyktatora bo zablokował im dostęp do Chile? Generał Franco – to samo? Oni dwaj, razem wzięci mają na sumieniu mniej osób (co co prawda nie jest żadną chlubą) niż Che Guevera czy Mao (o Fidelu, czy Stalinie już nawet nie wspomnę).
- Kolejny problem tkwi w tym, że jak dla mnie, dyskusja nie ma żadnego sensu. Po pierwsze: każdą możliwą przegracie i się będzie odwoływać do swoich śmiesznych trybunałów. Po drugie: takie dyskusje nie mają najzwyczajniej sensu.
I tak na koniec zaznaczam, że w pierwszej kolejności jestem katolikiem, nie jestem prawicowcem, a jedynie mogę mieć poglądy prawicowe.
I proszę o komentarze dotyczące wpisu bezpośrednio.
"mam cipke zamiast mozgu" – tak powinien wygladac slogan.
Congrats comrade! Przecie| wszyscy wiedz, że denotacja słowa na cy jest taka, |e zrównanie słowa na cy ze słowem na gie/ka nie jest obraźliwe dla wszystkich ludzi mających cipkę między nogami (w odróżnieniu od kału/gówna), jest trzeźwym stwierdzeniem faktu.
Jesteś wstrętny. Całe szczęście walec historii może Cię zmiażdżyć jak wielu innych, pozbawionych zdolności do empatii buców. Przecież kobiety wychowują i wybierają sobie partnerów, też seksualnych, mają coraz większą możliwość robienia tego. To musi do nich dotrzeć, że są ludzie, którzy gdyby mieli pocałować je między nogami, to zrówna im się w głowach z całowaniem kału.
Chyba nie doczytałeś.
Nie porównywałem słów "cipka" i "kał" :)
Chyba w takim razie panujesz na językiem polskim w stopniu mniejszym ni| ja, bo ja wiem, co napisałem, a Ty nie. Zaproponowałeś jako akcję podobną czy analogiczną krzyczenie "kał" na ulicach? Wydała Ci się analogiczna, bo jakoś wydaje Ci się podobne mówienie o cipce i o kale? Tak? Czy po prostu Ci się nagle coś przypomniało przy okazji?
ale co ?
Jeżeli kobiety chcą nazywać "cipkę" inaczej to ok ale niech to robią między sobą. Dla "samców" "cipka" to "cipka" i tyle. Sorry za wulgaryzmy :)
Myślę że zdjęcie dość słuszne. Ta Pani na pewno ma to o czym mówi… :)