Mówi się, że księża są jak samoloty. Gdy jeden upadnie, trąbią o tym wszystkie media - milcząc o tych, które ciągle latają 

Co chwilę docierają do nas informacje o księżach robiących, co tu dużo gadać, obrzydliwe rzeczy. Ci, którzy mają być czyści jak łza wywołują łzy u innych. Oczywiście większość doniesień medialnych na ich temat to totalne bzdury, plotki, zwyczajne bajki, które powinny wylądować co najwyżej na bibliotecznych półkach opisanych science fiction. Ale prawdą jest, że czasami księża nie mają nic na swoją obronę. Krzywdzą, ranią i zdradzają. Ludzi i wiarę, którym przysięgali służyć. Niektórzy publicznie posypują głowy popiołem i starają się wynagrodzić, to co zniszczyli. Inni brylują nie mając nawet odrobiny wstydu.

Wiele jest prawdy w słowach księdza Tischnera, który powiedział, że nie zna nikogo, kto straciłby wiarę przez komunistę, ale zna wielu, którzy stracili wiarę przez proboszcza.

Sam znam wielu księży. Sporo z nich uwielbiam, przyjaźnię się z nimi, są dla mnie prawdziwymi autorytetami. Z kolei niektórych zwyczajnie po ludzku nie lubię, w skrajnych przypadkach czasami wstyd im podać rękę przy ludziach. Ale w przypadku obu tych grup jest jedna cecha, która je łączy.

Każdy ksiądz niezależnie od tego jakim jest człowiekiem ma moc, której nie ma nikt inny. Na jego ciche westchnienie sam Bóg staje się mu posłuszny i chleb zmienia się w Ciało Syna Bożego, a wino w Jego Krew. Siedząc w półmroku słuchając w ciszy największych brudów Twojego życia ma moc, aby w jednej chwili sprawić, że znikną.

Nieważne jaki jest, nieważne co robi. Od momentu namaszczenia rąk olejem krzyżma stały się one rękami Chrystusa, który ciągle mówi, że jesteś dla niego najważniejszy.

To wielka odpowiedzialność. Dlatego grzechy kapłanów tak bardzo gorszą i bolą. I choć nie ma dla nich wytłumaczenia, trzeba zauważyć, że stoją oni na pierwszej linii frontu, więc są bardziej narażeni na ataki wroga, który nienawidzi ich świętych rąk bardziej niż czegokolwiek na tym świecie.

Księża nie są doskonali, ale Pan Bóg potrafi posługiwać się niedoskonałymi narzędziami. Dlatego nie możemy zapomnieć o modlitwie za kapłanów. Szczególnie za tych, których nie lubimy. I musimy pamiętać o tym, że ksiądz może być grzesznikiem, któremu wstyd publicznie podać rękę. Ale jego kapłaństwo jest święte i warte tego, aby zginać przed nim kolano.