Jak kibice okazują miłość?


Czas do dnia, który wzbudza najskrajniejsze, bodajże, emocje liczony jest już w godzinach. Walentynki to przedsięwzięcie, z którego każdy próbuję uszczknąć coś dla siebie: sklepikarze stroją swoje witryny, kawiarnie i restauracje wprowadzają specjalne menu “dla zakochanych”, kina organizują maratony filmów miłosnych – panuje ogólna atmosfera sprzyjająca zadurzonym gimnazjalistom ciepła i miłości. Ale jak tu iść do restauracji czy do kina skoro w tym roku walentynki wypadają w niedzielę, kiedy to ukochana drużyna  piłkarska rozgrywa mecz? Wszystko da się pogodzić jak udowadniają kibice angielskiego Tottenhamu i włoskiego Lazio przy wparciu Pumy.


Choć moje serce bliżej jest Makaroniarzom (ze względu na Juventus) to nie da się ukryć, że to Brytyjczycy włożyli w swą pieśń więcej serca. Od razu widać komu bardziej zależy na piłce a komu na kobietach.

Spodobał Ci się ten tekst? Poleć go innym!

O autorze

Nazywam się Mateusz Ochman. Studiuję teologię na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, posługuję w Diecezjalnej Diakonii Liturgii diecezji katowickiej. Mieszkam w Katowicach, choć pochodzę z Jastrzębia-Zdroju i to z nim jestem zżyty. Głównym czynnikiem determinującym moje życie jest przynależność do Kościoła - Jedynego, Świętego, Katolickiego i Apostolskiego. Przyklejane do mnie łatki klerofaszysty, radykała, homofoba i inne obelgi toczone z ust wszelkiej maści moralnej lewicy i ludzi wstydzących się Kościoła odbieram jako niezasłużony komplement i z serca za nie dziękuję. Nieco więcej przeczytasz na stronie "O mnie"
Więcej w piłka nożna, Puma, reklama, sport, walentynki
Podły atak proliferów

O, jakże wściekły się amerykańskie feministki! Co prawda nikt im nie kazał myć włosów, czy golić nóg, ale zbrodnia była...

Zamknij