Życie potrafi być subtelne jak glan na pysk. Jednego dnia wydaje ci się, że jesteś jego królem, żeby następnego sprzątać fekalia, które ci podrzuciło.

Na co dzień myślimy, że jesteśmy nie do zajechania. Panowie własnego losu trzymający problemy za jaja, królowie życia, którzy zawsze stawiają na swoim. I nagle przychodzi pierdółka, która potrafi zrzucić nas z tronu, powalić na kolana, pociąć na kawałeczki i posypać rany solą. Nie wiemy o co chodzi, ale tracimy grunt pod nogami i nie jesteśmy w stanie się otrząsnąć. Trwa to jakiś czas i zazwyczaj przechodzi. Słabo, nie?

Jak wspomniałem: taką moc ma byle pierdoła. Sprzeczka, wymiana zdań, głupia odzywka, złe spojrzenie, czyjeś zachowanie, ciasny autobus czy ten głupi sąsiad, który akurat w sobotę rano musi rozpocząć remont.

A teraz wyobraź sobie osobę, która cierpi na depresję.

Nie może ona normalnie funkcjonować. Nie może jeść. Słabo śpi. Czuje się niedowartościowana. Nie ma na nic ochoty. Podstawowe czynności takie jak wyjście do sklepu czy choćby zawiązanie butów są dla niej jak wyprawa na K2. Zimą. W nocy. Nie do przejścia. W końcu pojawia się myśl o samobójstwie, które ma uwolnić od ciągłego strachu, lęku o to, co ma przyjść jutro. Zaczyna się planowanie i pierwsze wpisywanie w Google fraz „jak popełnić samobójstwo? czy „jak bezboleśnie popełnić samobójstwo?


Widziałem skutki samobójstw. Widziałem łzy osób, których samobójcy opuścili. Widziałem jak ich życie zamieniło się w koszmar, którego nie da się opisać. Z dnia na dzień z najbardziej radosnych ludzi stawali się ucieleśnieniem smutku i rozpaczy. Nigdy więcej nie chcę być tego świadkiem. Dlatego jeśli rozważasz samobójstwo, proszę Cię, nie rób tego. Nie będę Ci obiecywał, że będzie dobrze, bo tego nie wiem. Wiem jednak, że warto mieć nadzieję. Parafrazując słowa ks. prof. Jerzego Szymika: jestem pesymistą, ale z nadzieją. To lepsze niż optymizm bez nadziei. Nie będę też pisał banałów o tym, że życie jest piękne, bo na pewno o tym wiesz. Pamiętasz to przecież.

I choć to może być dla Ciebie trudne proponuję: skontaktuj się z kimś, kto pomoże Ci zawalczyć o jutro; o radość życia, o brak strachu, o akceptację samego siebie. I nadziei. Z całego serca Ci jej życzę!

116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie Niebieska Linia
800 112 800Telefon Nadziei dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej