Co Oriflame ma wspólnego z WoW?


O Oriflame mógłbym pisać sporo. Nie byłyby to superlatywy, ale tekstu byłoby dużo. Dzisiaj natrafiłem na rosyjską reklamę Oriflame, normalnie bym o niej się nie rozpisywał, ale nieco przypomina mi ona intro World of Warcraft. Być może się mylę…

Nie. Jednak się pomyliłem. Napis “Oriflame” jest koloru czerwonego a “World of Warcraft” niebieskiego

EDYCJA! 31 stycznia 2010, godzina 22:50

Jakże szybko zadziałano! Nawet nie wiem kiedy szwedzka sekta firma zablokowała prawie wszystkie filmy demaskujące ten, jakże urokliwy, spot. PRAWIE wszystkie, bo chyba zapomnieli o tym, że plik, który choć raz został wpuszczony do sieci już nigdy stamtąd nie wyjdzie. Publikuję go więc jeszcze raz.

Drogi Oriflame, nigdy nie będę z Wami współpracował, ale jedno mogę zrobić dla Was gratis. Podpowiem Wam, że usuwanie swojej reklamy z największego medium na świecie, jakim jest internet, co więcej – medium darmowego, nie jest najlepszym pomysłem. No chyba, że zrobiliście coś złego, ale przecież u Was wszystko jest czyste i klarowne jak cera Waszych modelek, PRAWDA?

Spodobał Ci się ten tekst? Poleć go innym!

O autorze

Nazywam się Mateusz Ochman. Studiuję teologię na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, posługuję w Diecezjalnej Diakonii Liturgii diecezji katowickiej. Mieszkam w Katowicach, choć pochodzę z Jastrzębia-Zdroju i to z nim jestem zżyty. Głównym czynnikiem determinującym moje życie jest przynależność do Kościoła - Jedynego, Świętego, Katolickiego i Apostolskiego. Przyklejane do mnie łatki klerofaszysty, radykała, homofoba i inne obelgi toczone z ust wszelkiej maści moralnej lewicy i ludzi wstydzących się Kościoła odbieram jako niezasłużony komplement i z serca za nie dziękuję. Nieco więcej przeczytasz na stronie "O mnie"
Więcej w fail, media, Oriflame, plagiat, reklama
Media w służbie Kościołowi

Jakże ucieszył się Onet na wieść, iż Benedykt XVI namawia wszystkich katolickich duchownych, by zaczęli wykorzystywać wszystkie możliwe i dostępne...

Zamknij