HONOR

Apple dało za wygraną. Geje górą.

No i stało się. Bojownicy spod tęczowego sztandaru wygrali z Apple pojedynek w sprawie, którą opisywałem wczoraj (aplikacja zniknęła z iTunes Store – sklepu internetowego producenta “jabłek”). Nie był to bynajmniej pojedynek honorowy. Homoterroryści bowiem przybrali – po raz kolejny – postać małego dziecka tupiącego nóżką, które tak naprawdę tupie tylko po to, żeby tupać.

Nie daj sobie pomóc!

Firma Apple (producent iPodów, iPadów, iPhonów i innych iGadżetów) nagrabiła sobie u gejów. Ci faszyści dopuścili do dystrybucji w swoim internetowym sklepie aplikację, która rzekomo ma pomagać homoseksualistom uporać się z ich orientacją seksualną. Nic to, że sam autor twierdzi (co jest zresztą logiczne bez tego stwierdzenia), że aplikacja z żadnego geja na siłę nie zrobi heteryka, bo...

Kamienie na szaniec vol. 2

No i stało się! Kiedy już myślałem, że sprawa Zespołu Szkół nr 1 w Jastrzębiu – Zdroju (którą niedawno opisywałem na blogu i portalu Jastrzebie Online) w sposób nienaturalny przycichła okazało się, że… wręcz przeciwnie. Zdaje się nawet, że dopiero teraz zaczyna ona nabierać mocy i prawidłowego kierunku. Dziennik Zachodni donosi, że nauczyciele postanowili wystostosować skargę na dyrekcję do Kuratorium Oświaty....

Kamienie na szaniec

To był początek roku szkolnego. Pierwszy tydzień września. Ja – wtedy uczeń drugiej klasy liceum ogólnokształcącego – jak zwykle często spóźniony wbiegłem do szkolnej szatni, żeby zostawić tam bluzę. Odwróciłem się i zobaczyłem za sobą panią magister Lidię Wachowiec. Nie było żartów, przecież od początku roku szkolnego to właśnie ta pani urzędowała w gabinecie, na którego drzwiach...

Tylko dla gejów

Nur für Deutsche (tylko dla Niemców). Takie napisy podczas II Wojny Światowej można było oglądać na budynkach, środkach transportu, w parkach, kawiarniach, restauracjach i teatrach w krajach okupowanych przez Niemców (aj, zapomniałem się i znowu używam mowy nienawiści) przez nazistów. Dlatego nie wiem o co teraz chodzi gejom. Chcą podkreślić, że ich działania przypominają metody totalitarnego...

Ludzie listy piszą

Niejednokrotnie już spotkałem się ze skrajnymi reakcjami na moją działalność blogową. Naprawdę miłe jest to, że ludzie kompletnie mi obcy, w kompletnie obcym mi mieście podchodzą i zazwyczaj pytają czy ja to ja. Kiedy okazuje się, że persona przed nimi to rzeczywiście Mateusz Ochman to często zagadują. Czasami nieśmiało podpuszczają, czasami chwalą, zagajają i pytają, ale nie przechodzą obojętnie...