Subskrybuj: RSS
Ciekawych czasów dożyliśmy. Okazuje się bowiem, że samo przyznanie się do bycia wyznawcą Chrystusa ma moc (a przynajmniej tak się niektórym zdaje) usprawiedliwienia najgorszych nawet czynów. I – o zgrozo! – zdaje się, że społeczeństwo to kupuje. Oczywiście w sposób pokraczny. Bo nikogo nie obchodzi to, że w chrześcijanin w piątki się nie bawi i nie je mięsa. Że chrześcijanin nie zgadza się na zrównanie tzw. związków [...]
Czytaj dalej...23 marca 2011
No i stało się. Bojownicy spod tęczowego sztandaru wygrali z Apple pojedynek w sprawie, którą opisywałem wczoraj (aplikacja zniknęła z iTunes Store – sklepu internetowego producenta “jabłek”). Nie był to bynajmniej pojedynek honorowy. Homoterroryści bowiem przybrali – po raz kolejny – postać małego dziecka tupiącego nóżką, które tak naprawdę tupie tylko po to, żeby tupać.
Czytaj dalej...22 marca 2011
Firma Apple (producent iPodów, iPadów, iPhonów i innych iGadżetów) nagrabiła sobie u gejów. Ci faszyści dopuścili do dystrybucji w swoim internetowym sklepie aplikację, która rzekomo ma pomagać homoseksualistom uporać się z ich orientacją seksualną. Nic to, że sam autor twierdzi (co jest zresztą logiczne bez tego stwierdzenia), że aplikacja z żadnego geja na siłę nie zrobi heteryka, bo skierowana jest do osób homoseksualnych, które nie [...]
Czytaj dalej...17 marca 2011
No i stało się! Kiedy już myślałem, że sprawa Zespołu Szkół nr 1 w Jastrzębiu – Zdroju (którą niedawno opisywałem na blogu i portalu Jastrzebie Online) w sposób nienaturalny przycichła okazało się, że… wręcz przeciwnie. Zdaje się nawet, że dopiero teraz zaczyna ona nabierać mocy i prawidłowego kierunku. Dziennik Zachodni donosi, że nauczyciele postanowili wystostosować skargę na dyrekcję do Kuratorium Oświaty. Jako swoje argumenty podają wszystkie te, [...]
Czytaj dalej...1 marca 2011
To był początek roku szkolnego. Pierwszy tydzień września. Ja – wtedy uczeń drugiej klasy liceum ogólnokształcącego – jak zwykle często spóźniony wbiegłem do szkolnej szatni, żeby zostawić tam bluzę. Odwróciłem się i zobaczyłem za sobą panią magister Lidię Wachowiec. Nie było żartów, przecież od początku roku szkolnego to właśnie ta pani urzędowała w gabinecie, na którego drzwiach widniała tabliczka z napisem “dyrektor”.
Czytaj dalej...
24 lipca 2011
6 komentarzy