Stało się to, do czego przymierzałem się już jakiś czas temu: blog zmienił swój wygląd. Ale to nie wszystko.
Od dłuższego czasu szukałem sposobu na zarabianie na blogu. Nie chodziło oczywiście o chęć wzbogacenia się a o to, żeby blog sam na siebie zarabiał – w końcu domena, hosting to wszystko kosztuje i dobrze by było gdybym nie musiał “dokładać do interesu”. Próbowałem już chyba wszystkiego: AdSense, AdTaily czy Prolink, ale efekty były (i są do dzisiaj słabe). W AdTaily nie potrafię...
I skończyło się. Dzisiaj w godzinach około południowych zakończył się drugi etap konkursu Blog Roku 2011. Mimo, iż przez pierwsze dwa dni mój blog błąkał się pomiędzy siódmym a ósmym miejscem po tygodniu skończył na miejscu nr 26 (na 160 blogów w kategorii “Polityka i społeczeństwo”). Mimo, iż brzmi to jak sromotna porażka to odbieram to zupełnie inaczej. Na mojego bloga wysłaliście...
Nadszedł taki czas, kiedy chciałbym poprosić Was o pomoc. Otóż biorę udział w konkursie Blog Roku 2011 i oto nadeszła kluczowa faza tego konkursu. Potrzebuję Waszych głosów. Niestety, system głosowania odbywa się przy użyciu sms-ów. Koszt takiego sms-a to 1,23zł (całą sumę organizator przekazuje na cele charytatywne) – niby niewiele, ale wiem, że wolelibyście te pieniądze...
Założyłem nowego bloga – Och’n'Roll!, który jest dostępny pod adresem jestem.mateuszochman.com. Ale nie znaczy to, że ten idzie w odstawkę. Nadszedł dzień, który na pewno nie przejdzie do historii. Żaden dziadek nie posadzi nigdy wnuczka na swoich kolanach mówiąc “opowiem ci historię o tym jak Mateusz Ochman…”. Nie ukrywam, że jest mi z tego powodu ciężko, ale widocznie tak musi...
30 kwietnia minęły 2 lata odkąd zamieściłem tutaj swój pierwszy tekst. Bez zbędnego i fałszywego tryumfalizmu chciałbym przejść do sedna. Dziękuję wszystkim Czytelnikom i Przeglądaczom tego bloga za słowa wsparcia oraz konstruktywną krytykę. Przeciwnikom (a jest ich przynajmniej tylu co zwolenników) również dziękuję. Szczególnie tych, którzy rzucają we mnie mięsem, wszelkimi obelgami i inwektywami – dzięki...