Automat do Komunii

Napisane przez Mateusz Ochman

W kategorii: BÓG, MOIM ZDANIEM

Szajbusów na naszej planecie nie brakuje. Są tacy, którzy nie zagrażają innym (np. nie używają keczupu do pierogów ruskich), tacy, których trzeba mieć na oku, żeby czasem czegoś nie zmajstrowali (np. sąsiad w bloku, zamiłowany piroman, który w domu ma więcej prochu niż mąki) oraz tacy, którzy są szajbusami jawnymi (wojują z krzyżami w miejscach publicznych a równocześnie zaskarżają do Trybunału Konstytucyjnego przepis zabraniający propagowania symboli komunistycznych – a robi tak pewna partia, której nazwy nie wymienię, żeby ktoś nie pomyślał, że się uwziąłem na SLD). Ale i tak najgorsi są ci, którzy udając troskę, robią w naszych sercach i umysłach zamieszanie i pustkę.

W żadnym cywilizowanym kraju nie ma chyba obecnie człowieka, który nie słyszałby o świńskiej grypie. Media bombardują nas różnymi faktami, opiniami i ciekawostkami; dzielą się na zwolenników profilaktyki i teorii spiskowych. Ludzie dali się zmanipulować tej psychozie a firmy świadczące różne usługi (od farmaceutycznych po transportowe) zbijają na tym kokosy. Znalazła się i taka, która bardzo chce pomóc Kościołowi w tym bardzo trudnym, dla nas wszystkich, okresie i wyprodukowała coś takiego:

OK. Przyznam szczerze, że gdy zobaczyłem to pierwszy raz, pomyślałem, że to coś może być:

  • pudełkiem na jakieś pokemony,
  • latarką,
  • bidonem,
  • mieczem świetlnym

najwyraźniej mój mózg nie dopuszczał do mnie tak strasznej informacji. Otóż, moi drodzy, to jest AUTOMAT DO ROZDAWANIA KOMUNII. A żeby było jeszcze bardziej kontrowersyjnie (kontrowersyjnie to eufemizm) AUTOMAT DO ROZDAWANIA KOMUNII NA RĘKĘ! A tak się z niego korzysta (mam nadzieję, że wspólnota przedstawiona na tym filmie to albo jacyś komicy-szajbusy, albo baaaaardzo liberalna wspólnota Anglikanów – tabernakulum nie znajduje się w prezbiterium, ale wcale nie ma takiego obowiązku).

Nie mogę się za bardzo rozpisać na ten temat, bo mam postanowienie adwentowe, że nie będę porywczy.

Najgroźniejszy jest ten szajbus, który wmawia nam, że jest szajbusem dla naszego dobra.